. 18/03/2013

już nie chcę czytać „Błękitnego Zamku’.

znów pada… 28/10/2012

tylko patrzę 24/09/2012

Próbuję coś napisać i nie umiem. Słowa mi gęstną w ustach, uciekają spod palców. Czuję, jakbym w dłoniach miała przesypujący się piasek – na próżno próbuję nadać jakiś kształt, coś zbudować z tego, co mi dane. Wszystko się rozsypuje, koła zamachowe, które powinny się poruszać – stoją w miejscu. Co zrobiłam nie tak? Co wciąż robię źle, że nie działa, że się nie układa wciąż i wciąż? Próbuję poskładać wszystkie części w jedną całość, ale wciąż czegoś brak lub coś nie pasuje.
Siły mnie opuszczają, mam wrażenie, że moje życie płynie obok mnie, a ja nie mam żadnego wpływu na kierunek biegu.
Raz po raz próbuję. I raz za razem opuszczam ręce w totalnej bezsilności. Czasem, kiedy na ruchliwej ulicy ludzie zaczynają mówić po norwesku, w jakimś nieznanym języku, wiem, ze jestem tu obca. Skąd ja się tu wzięłam? I co ja tu robię? Jaki to wszystko ma sens?

o teraz 08/08/2012

Najbardziej boli świadomość, że jest się tak mało ważnym, tak nieistotnym, dla kogoś, dla kogo tak bardzo chciało się mieć znaczenie.

"Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś – przenieś swojego bloga na nowoczesny
system oparty na WordPressie. Od 16 sierpnia już wszystkie blogi z
domeny Blog.pl będą systematycznie aktualizowane o nowe funkcje.
"

Ja chcę mieć swój szablon, który mi zrobił Ś.P. Jachu Tabisz. Co to za przymus jest, no?????????????????

8 lat blogowania 29/06/2012

…spojrzeliśwa na licznik… jak ten czas leciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

Kilk fragmentów, które mi dały do myślenia:

"Życie w pośpiechu w nieunikniony sposób staje się płytkie. Kiedy pędzimy przed siebie, ślizgamy się po powierzchni i nie nawiązujemy prawdziwych relacji z ludźmi i otaczającym nas światem."
(…)
"I tak zdążyliśmy juz ponieść duże straty. Nie umiemy wypatrywać czegoś z utęsknieniem i odczuwać przyjemności, gdy to cos nadejdzie."
(…)
"W przesyconej mediami i napakowanej danymi epoce gier komputerowych i skakanie po kanałach zatracamy sztukę nicnierobienia, odcinania się od zewnętrznych hałasów i zaklóceń i przebywania sam na sam z własnymi myślami. Nuda – samo to slowo rzadko pojawiało się 150 lat temu – jest nowoczesnym wynalazkiem. Wystarczy, że znikną wszystkie narzucone zewnetrzne zajęcia, a już zaczynamy się wiercić i w panice wypatrywać czegoś, czegokolwiek, co pozwoli nam wykorzystać ten czas. Kiedy ostatni raz zdarzyło wam się widzieć kogoś, kto w pociągu po prostu gapiłby się przez okno? Wszyscy są zbyt zajęci wertowaniem gazety, graniem na game boyu, słuchaniem iPoda, stukaniem w klawiaturę laptopa lub trajkotaniem przez telefon komorkowy."
(…)
"Zamiast zastanowic się nad czymś głęboko lub pozwolić, by jakaś myśl dojrzewała niespiesznie z tyłu głowy, instynktownie rozgladamy się za najblizszym telewizorem czy innym środkiem przekazu i serwowanymi przezeń strzępkami informacji."

To my, nieprawdaż? Przeczytajcie niespiesznie "Pochwałę powolności" Carla Honore. Polecam


  • RSS